Atramentowo mi o „Ostrzu Nocy”

Przypominam recenzję „Ostrza Nocy”, trzeciego tomu serii „Księgi Ankh”! Jej autorką jest blogerka prowadząca bloga „Atramentowo mi”, która — co ciekawe — zaczęła czytać serię dopiero od trzeciego tomu. Czytając jej wrażenia po lekturze upewniłam się, że umieszczanie w książkach słowniczka postaci to dobry pomysł, zwłaszcza jeśli bohaterowie posiadają zarówno ludzkie jak i boskie imiona!



Mój ulubiony fragment recenzji znajdziecie poniżej:


„W tej powieści nieprzewidywalność zwrotów akcji jest tak duża, że dla mnie prawie niewiarygodna, a jednak… Autorka zaskakuje swoją wyobraźnią, lecz poniekąd to zasługa bogów i ich mocy, ich atrybutów. Odkąd nieśmiertelna esencja bogów zmieszała się z duszami śmiertelników, wszystko było już możliwe, nawet zabicie boga. Karmienie kłamstwami, łamanie obietnic i pradawnych praw (demon za dnia w mieście), odkrywanie kolejnych kart, ujawnianie tajemnic przykuwało moją uwagę. A ja z kolejną stroną książki zadawałam sobie pytania: Kto jest kim? Kto żywy, a kto zmarły? Kto kogo udaje? Kto kim manipuluje? Komu uwierzyć?


Set. Izyda. Horus. I Ozyrys. W czwórkę byli najpotężniejszym rodzeństwem w historii świata. (s. 365)


Odrodzeni bogowie okazywali się bardzo ludzcy, w końcu odrodzili się w niedojrzałych emocjonalnie nastolatkach. Targały nimi bardzo ludzkie emocje – gniew, złość, nienawiść, zazdrość, chęć zemsty, a z drugiej strony samotność, smutek, żałoba, tęsknota, troska, miłość… Lecz należy pamiętać, że ta powieść fantastyczna opiera się na religii starożytnego Egiptu. Książka oprócz warstwy rozrywkowej, ma wartość edukacyjną. Mała powtórka o egipskich bogach przyda się na lekcjach historii i chociażby przed wycieczką do Egiptu.


Nie sądzę, ale niczego nie możemy być pewni. (s. 224)


Ja niczego nie byłam pewna, gdy czytałam Ostrze Nocy. Przygoda goni przygodę, nastrój grozy i ciągłej gotowości bojowej trzyma w napięciu, a plany i taktyka bogów obarczone pierwiastkiem ludzkim zagrożone są nieprzewidywalnością. Fabuła może wydać się nieco chaotyczna, ale tak naprawdę wszystko jest spójne, tylko bardzo poplątane i pozawiązywane na setki supełków. Zabrakło mi informacji na początku rozdziału, gdzie toczy się akcja, gdyż przeskakiwanie między miejscami utrudniało odnalezienie się w tym fantastycznym świecie. Dramatyczne ostatnie wydarzenia i nadzieja na szczęśliwe zakończenie pozostawiają czytelnika w oczekiwaniu na czwarty tom serii Księgi Ankh. Polecam zacząć czytać serię od początku.”


Zaciekawieni? Przeczytajcie całość pod tym linkiem:


https://atramentowomi.blogspot.com/2019/03/zemsta-seta.html

3 wyświetlenia

Powiązane posty

Zobacz wszystkie